A ile lat minęło 

W tym miejscu uczyłem się muzyki. Od 1. roku życia aż do liceum. To znaczy słuchałem muzyki. Muzyki klasycznej, poważnej. Słuchałem perkusistów, którzy mieli tu okna, flecistów, dźwięków trąbek i kotłów. Od czasu do czasu trele solistek. Wszystko zlewało się z gwarem szczekających psów, które ujadały lub wyły, gdy usłyszały wysokie C. Z nudów w […]